Bieszczady jesień

Dlaczego warto jechać w Bieszczady jesienią?

Bieszczady – malownicze pasmo górskie położone w województwie podkarpackim uznawane za najbardziej dzikie w Polsce. Poprzecinane licznymi szlakami stanowi lubiany przez Polaków punkt wypadowy podczas wakacji. Czy warto wybrać się tu w inną porę roku? Oczywiście, że tak! Bieszczadzka jesień to przede wszystkim zapierające dech w piersi widoki. Góry mienią się wtedy pięknymi odcieniami pomarańczy, czerwieni i żółci. Dlaczego jeszcze warto przyjechać tu po wakacjach?

Mniejszy odsetek turystów

Któż z nas nie wzdychał zniecierpliwiony, mijając na szlaku górskim tłumy turystów? Niestety i latem w regionie należącym do Karpat Wschodnich możemy spotkać się z podobną tendencją – w końcu miłośników górskich wypraw nie brakuje. Na szczęście jesień w Bieszczadach należy do spokojniejszych okresów. Uczniowie wracają do szkół, dorośli do pracy, a studenci na uczelnie. Dzięki temu jesienią szlaki są tu praktycznie puste i w błogim spokoju możemy napajać się otaczającą nas przyrodą.

Bogata baza noclegowa

Trzeba przyznać, że sieć hoteli i pensjonatów w Bieszczadach znacznie się powiększyła. Jesienią z łatwością zarezerwujemy więc tu nocleg. Aby w pełni wczuć się w klimat okolicy, możemy zatrzymać się w gospodarstwie agroturystycznym. Jeśli jesteśmy fanami pieszych wędrówek, doskonałym wyborem będzie schronisko górskie. Gdy chcemy wypocząć w nieco bardziej ekskluzywnych warunkach, utrzymanych jednak w stylu rustykalnym, strzałem w dziesiątkę jest wynajem apartamentu. Jesień Bieszczady jest zatem na wyciągnięcie ręki!

Zainteresowani? Zachęcamy do kontaktu + 48 600 739 125

Dlaczego wiosna to najlepszy czas na odwiedzenie Bieszczad

Dlaczego wiosna to najlepszy czas na odwiedzenie Bieszczad?

Każda pora roku będzie dobra do tego, aby wybrać się na wycieczkę w góry, ale w przypadku Bieszczad na ogrom korzyści z wyjazdu można liczyć w okresie wiosennym. Budząca się do życia przyroda, coraz cieplejsze i dłuższe dni to tylko niektóre z licznych zalet wiosennej wyprawy do tego niezwykłego miejsca. Pora zastanowić się, dlaczego warto zaplanować swój urlop właśnie na koniec marca, kwiecień czy maj.

Bieszczady wiosna to najlepsza pora roku na górskie wyprawy, przekonaj się dlaczego!

W Polsce jest wiele miejsc, które warto odwiedzić, nie trzeba opuszczać granic kraju, aby miło spędzić czas i świetnie się bawić. Na szczególną uwagę zasługują malownicze Bieszczady, które stają się najbardziej atrakcyjne dla turystów na wiosnę, na co wpływa wiele czynników. Warto zaplanować sobie wyjazd w polskie góry jeszcze przed weekendem majowym, aby móc cieszyć się ciszą i spokojem, pustymi szlakami, niższymi cenami noclegów. Można wtedy uniknąć natłoku ludzi w restauracjach, pensjonatach i miejscowościach turystycznych. Wczesną wiosną nie ma problemów ze znalezieniem noclegu i to w przystępnej cenie – odwiedzenie Bieszczad w sezonie wiąże się ze zdecydowanie wyższymi kosztami. Zaoszczędzone pieniądze można zna na zakup lokalnych przysmaków i pamiątek, skorzystanie z licznych atrakcji. Niższe ceny pozwolą też na przedłużenie pobytu w górach, bez konieczności nadwerężania budżetu. Można pozwolić na trochę luksusu, wypoczywając w apartamentach z kominkami – sobie na Zaletą będzie też łatwość dojazdu ze względu na brak zatłoczenia, które ma miejsce w następnych miesiącach. Miłośnicy górskich wędrówek będą zachwyceni, bo wiosną większość szlaków jest pustych, nawet w przypadku tych najbardziej popularnych, które latem są oblegane przez turystów.

Bieszczady wiosną

wyglądają zjawiskowo, gdy przyroda budzi się od życia, wszystko staje się zielone. Zachwyca każdy pojedynczy listek na drzewie, różnokolorowe kwiatostany. Wszystko to dodaje charakteru, tworzy unikalne krajobrazy cieszące oczy. Miłośnicy natury będą zachwyceni, podobnie jak fotografowie, którzy pragną uwiecznić na zdjęciach wyjątkowość przyrody. Wiosna to również napływ ciepłego powietrza, pojawia się coraz więcej słonecznych dni, promienie Słońca przyjemnie smagają skórę. Pomimo tego, że pogoda w górach jest bardzo zmienna i bywa kapryśna, to wiosną staje się stabilniejsza, co sprzyja aktywnemu wypoczynkowi na łonie natury. Wystarczy dobrze się ubrać i przygotować na każdą okoliczność, aby czerpać liczne korzyści z pobytu w Bieszczadach. Miejsce to słynie z licznych atrakcji, dlatego warto wybrać się tutaj całą rodziną – ich bogactwo i różnorodność zachwyci każdego.

Skąd pochodzi nazwa Bieszczady.

Biesy I Czady

Jest parę legend i jedno dość logiczne wytłumaczenie na to, skąd wzięła się nazwa Bieszczady. Zachęcamy do zapoznania się ze wszystkimi oraz do samodzielnego wyboru najbardziej prawdopodobnej ; ) A może sami znacie jeszcze inną historię? Na początek opowieść przekazywana przez Tytusa turystom podczas Operacji Bieszczady 40. Autorem jest oczywiście Papcio Chmiel, czyli Henryk Jerzy Chmielewski, a sama historia pochodzi z wydanej przez Młodzieżową Agencję Wydawniczą dokładnie 42 lata temu Księgi XII.

Dawno dawno temu, pewien chłop nie chcąc odrabiać pańszczyzny ,uciekł od Pana i ukrył się w Bieszczadach. Na miejscu zaczął kopać sobie kryjówkę, gdy z otworu w ziemi wyskoczył Bies! Chłop zdzielił biesa łopatą, związał i kazał żonie pilnować. Kiedy spojrzał do jamy, przeraził się, bo zobaczył, że dokopał się do piekła. Czym prędzej chłop dół ziemi zasypał, a cały szmat ziemi, pod którym było piekło, ścieżyną — obwodnicą otoczył, aby zło się nie rozprzestrzeniało. Przez 100 lat harował bies na chłopa. Ludzie bojali się wejść na obwodnicę i z tego powodu nazywano ich bojkami. Z zazdrością spoglądano, jak chłop się bogacił. Mówiono — temu to dobrze, bo bies z czadów na niego pracuje i z czasem to miejsce bies z czadami nazywano. Dziś na miejscu ścieżki, którą chłop otoczył piekło, wybudowano piękną szosę zwaną wielką obwodnicą, a piekło zalano jeziorem solińskim, tamę budując.

Druga historia o pochodzeniu nazwy Bieszczady jest autorstwa Andrzeja Potockiego. Księga legend i opowieści bieszczadzkich.

Legenda o Bieszczadach

Na zapomnianym przez Boga skrawku ziemi, tylko diabły harcowały. Rozboje, awantury, gwałty między sobą czyniły. To nie były wybitne diabły, zwyczajny piekielny motłoch, włochaty i rogaty. Ludzie z daleka omijali te obszary i ani myśleli o tym, żeby się w okolicy osiedlić. Kraina bez własnej nazwy miała po wsze czasy bezludną zostać. Nic by się pewnie nie zmieniło, gdyby nie eksperymenty genetyczne w piekle. Wyhodowano dwie nowe odmiany diabłów, jedne nazwano biesami, a drugie czadami. Specyficzne te diabliska były, dlatego piekielna wierchuszka z obaw o całą populację w czeluściach, nakazała wszystkie w rezerwacie umieścić. Wybór padł na wcześniej opisywaną krainę. Cały diabelski plebs skutecznie wyłapano, a grupę eksperymentalną przesiedlono. Kiedy Biesy i Czady na miejsce trafiły, nazwa sama powstał — Bieszczady. Równowaga jednak w przyrodzie zawsze być musi i blask i ciemność i zło i dobro. Z niebios anioły powinny do rezerwatu trafić, lecz w sferach niebieskich decyzja zapadła, że na diabłów mutantów zgody nie będzie i żaden anioł z nimi obcował nie będzie. Upadły anioł już wystarczająco w świecie namieszał, a gdyby sytuacja miała się powtórzyć i to zwielokrotniona, to świat mógłby tego nie wytrzymać.

Przyzwoitość się w zmutowanych diabłach odezwała i pozwoliły ślepemu losowi zdecydować, które z nich złe, a które dobrymi zostaną. W orła i reszkę zagrały i wyszło im, że biesy będą od złego, a czady od dobrego. Normalność do krainy wróciła, a dzięki temu ludzie w końcu przybyli. Zewsząd się pojawiali i wsie zakładali. A to z Małopolski, a to z Rusi, ze Słowacji i Węgier. Wymieszali się wszyscy, by duchem Bieszczadów przesiąknąć. A co Biesy i Czady robią? Po dziś dzień trudną diabelsko anielską robotę wykonują. Raz gorzej, raz lepiej, ale jeszcze się taki nie narodził co każdemu dogodził.

Beskid?

Jak podają wszystkie naukowe źródła słowo „Bieszczady” pochodzi od ruskiego słowa „Beskid”. Beskid oznacza górskie pogranicze, czyli tereny oddzielające Polskę i Ruś od państwa madziarskiego leżącego na południu Karpat. Jakkolwiek by nie tłumaczyć pochodzenia i historii miejsca, to każdy, kto był wie, że drzemie w tym miejscu coś magnetycznego i metafizycznego. A kto nie był, musi przyjechać i sam sie przekonać.

Kontakt

Berezka 24D, 38-610

Zadzwoń i zarezerwuj

600 739 125

Pozostańmy w kontakcie

Zagroda Berezenka | Apartamenty Bieszczady 2022